czwartek, 29 września 2011

Mgliste obietnice

Autorem artykułu jest Marian Plona



Po "dziwacznym" raporcie pana posła Mirosława Sekuły z komisji hazardowej otrzymaliśmy niedawno kolejny wyjątkowo ohydny paszkwil rozzuchwalonego lewaka posła Ryszarda Kalisza w sprawie śmierci Barbary Blidy.

Gdzie przed Trybunał Stanu chcą postawić Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę. Obydwa raporty są świadectwem tego, że układ rządzący Polską nadal istnieje, a teraz dodatkowo przybrał postawę oskarżycielską. Do tego obrazu dołącza się kolejna osobistość, prezydencki doradca Tomasz Nałęcz, który spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z młodzieżą nazwał polityczną pedofilią.

Przebił już więc osławionego "profesora" Bartoszewskiego i jego "bydło". A za to ostatnio na spotkaniu z panem premierem Tuskiem pani kanclerz Angela Merkel oświadczyła, iż Gazociąg Północny, gdy okaże się, że blokuje rozwój portów w Szczecinie i Świnoujściu, to zostanie wkopany głębiej - jak się należy domyślać już podczas jego eksploatacji. I o dziwo, te niedorzeczne obietnice nasz rząd przyjmuje ze zrozumieniem.

Przecież od dawna wiadomo, że jest problem z gazociągiem i istnieje groźba zahamowania rozwoju obu portów. Pytanie jest bardzo proste: dlaczego do tej pory nie wkopano głębiej tego gazociągu, tylko snuje się mgliste obietnice? Dlaczego tego nie uczyniono - jak mniemam - wie tylko Donald Tusk i Angela Merkel.

A może to celowy zabieg, bo przecież łatwo się domyślić, że operacja zagłębiania go podczas eksploatacji albo nie będzie w ogóle możliwa (tj. Niemcy tak w końcu stwierdzą), albo jej koszty będą tak horrendalnie wysokie, że ponieść je będziemy musieli my. Dochodzi jeszcze jedna sprawa. Czy obietnice pani Merkel będą musiały respektować kolejne rządy niemieckie? Wszystko to jest palcem na wodzie pisane.

---

http://szukamcierodzino.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz